Posty

Wyświetlanie postów z 2014

Zadomowienie

Wczoraj minęły 4 tygodnie, a ledwo zdążyłam posprzątać resztę rzeczy, pozostawionych w środkowym pokoju "do ułożenia później" (chociaż M ganił mnie codziennie i próbował prośbą i groźbą skłonić do uporządkowania wszystkiego, a najlepiej do pozbycia się przynajmniej połowy).

To naprawdę już

Do nowego mieszkania wprowadziliśmy się 29.11, a więc już od ponad tygodnia mieszkamy u siebie. A tak naprawdę nie miałam wcześniej kiedy o tym napisać. Ciągle jest coś do spakowania, przywiezienia, rozpakowania, posprzątania i ułożenia. Naprawdę mamy za dużo rzeczy... A już tyle udało się wyrzucić.

Remont - kolejna odsłona

Obraz
Kilka zdjęć z remontu, żeby zapamiętać ten chaos... Stan podłogi przed cyklinowaniem i po. Mamy wreszcie drzwi, a z drzwiami wszystko wygląda lepiej :) Kuchnia niby zostaje prawie w całości, ale tu też remont trwa w najlepsze. Łazienka w fazie końcowej. Zdjęcia z dziś.

Subiektywnie o remoncie

1. Remont zawsze kosztuje więcej, niż zakładasz. Choćby na początku spróbować przewidzieć wszystko, zaplanować zakupy w czasie, mieć zaufaną ekipę remontową, zrobić rozeznanie cen i zrezygnować z ekstrawagancji - i tak jest 99% szans, że nie uda się utrzymać zakładanego budżetu. Zawsze "coś" wyjdzie w trakcie, okaże się, że coś musi wyglądać inaczej lub należy wymienić coś, czego nie planowaliśmy. A w tym wszystkim największym dylematem jest kwestia, czy oszczędzić, nie kupując czegoś, co wydaje się drogie, czy jednak nie oszczędzać skoro to zakup na lata i do codziennego użytku. Początkowo myśleliśmy że nie trzeba remontować łazienki i WC, generalnie że remont będzie raczej niewielki. Teraz nie wyobrażam sobie, jak wyglądałoby to mieszkanie bez remontu i jak byśmy się w nim czuli. Nie wspominając o tym, że czasem lepiej zrobić coś od razu, niż zastanawiać się codziennie "trzeba było, bo teraz będzie trudniej". 2. Sto razy zmienią ci się pomysły. Im więc...

Remont...

Obraz
Kilka ujęć z aktualnego stanu naszego m. Może nie ma szału, ale na dniach ma się to w znacznym stopniu zmienić.  WC (na razie bez fug): Gres w przedpokoju i w łazience: Salon i środkowy pokój:

Pocztówka z Krety - druga odsłona

Obraz
Jednak kilka szczegółów należałoby uzupełnić, więc coś tam jeszcze opiszę ;)

Pozdrowienia z Krety

(M) Minęły już dwa tygodnie od naszego powrotu z Krety. Trochę tęsknię za odpoczynkiem bo widzę po sobie, że przydałby się jeszcze tydzień relaksu. Najbliższa okazja już na początku listopada - koncert Buble'a w Krakowie :) Jeszcze trochę czasu mam, więc mam nadzieję, że nauczę się tekstów kilku piosenek...

Dzień męża

Obraz
Dostałam z kalendarza przypomnienie o "dniu dziewczyny". (Nie wiem właściwie skąd, bo kto by wpisywał takie rzeczy do kalendarza? Ale never mind ).

Nowe mieszkanie!

Mieszkanie - dzień pierwszy. Dzisiaj o 11:00 M odebrał klucze, a potem wymieniliśmy zamki, pokazaliśmy chatkę teściom i omówiliśmy remont z panem Adrianem. Ja w międzyczasie zaliczyłam jeszcze korki i piknik z Bemcanto. Cały dzień załatwiania i obmyślania, a to dopiero pierwszy! Ale fajnie jest mieć własny kąt, choćby na razie taki pusty i niewyględny ;)

Krok po kroku...

Krok po kroku, krok po kroczku szykujemy się do przejęcia naszego nowego mieszkania :D

Gdańsk i okolice

Obraz
15. sierpnia rano wyjechaliśmy na przedłużony weekend nad morze. Odwiedziliśmy Gdańsk, Sopot i na chwilę nawet Gdynię, a cały wyjazd sponsorowało hasło „relax” :)

Mieszkaniowe przy-miarki

W niedzielę rano, uzbrojeni w aparat, notes, długopis i 5-metrową miarkę, udaliśmy się do naszego nowego mieszkania (soon-to-be), żeby wszystko pomierzyć i posprawdzać.

Mazurskie spa

Obraz
Dłuższy weekend czerwcowy spędziliśmy w hotelu Azzun, który zachęcił nas pięknym kompleksem saun, basenów i spa. I faktycznie - wszystko jak na zdjęciach w ofercie. Ale od początku.

Kazimierz Dolny

Obraz
Kazimierz, miasto o 3,5 tys. mieszkańców, powstałe z osady Wietrzna Góra w małopolskim przełomie Wisły, odwiedziliśmy w czasie majówki.

Małże i kraby

Obraz
  W sobotę z okazji piątkowych walentynek wybraliśmy się na drugi koniec miasta do jednej z najlepszych włoskich knajp w Warszawie (Il Caminetti).

Happy New Y(B)ear!!!

Dzień dobry, witamy w Nowym Roku :) I pozdrawiamy z Kielc.