Posty

Faltom, Kaszuby

Obraz
Weekend majowo-czerwcowy spędziliśmy na Kaszubach w hotelu Faltom. Bardzo ładnie położony obiekt, zadbany, czysty, z basenem i dużym, dobrze przygotowanym terenem oraz z pysznym jedzeniem. Moglibyśmy właściwie zostać przez tych kilka dni na terenie obiektu i każdy miałby co robić. Prawie każdego dnia jednak wybieraliśmy jakąś atrakcję, która zajmowała nam czas między śniadaniem a obiadokolacją. Odwiedziliśmy park ewolucji, gdzie zapoznaliśmy się z codziennością homonidów, podziwialiśmy wielkie figury dinozaurów i mamutów, jeździliśmy kolejką, pojazdem Flinstonów i oglądaliśmy (dwa razy!) film w 7d, z okularkami, bryzą i chlapiącą wodą. Dziewczyny były też z M na pokazie 7d o klątwie faraona i chcieli nawet pójść drugi raz, ale wtedy zepsuł się podnośnik i kolejne pokazy się już nie odbyły. Byliśmy też w średniowiecznej osadzie Sławutowo, gdzie z zaciekawieniem słuchaliśmy opowieści panów przewodników w strojach z epoki. Opowiadali o realiach życia, o chatach bez grama gwoździ, za to z ...

Łubinowe Wzgórze, Nałęczów

Obraz
"Ludzie biliby lepsi, gdyby choć raz mogli pojechać do Nałęczowa" - napisał Bolesław Prus, który często bywał w tym mieście.  My odwiedziliśmy je w chłodny listopadowy weekend, dzień po pierwszych w tym sezonie opadach śniegu. Nieustannie dziwimy się, podróżując we dwoje, jak dużo można zrobić w tak krótkim czasie. Spokojny czas na czytanie książki i na drzemkę, obiadokolacja, kilkukilometrowy spacer po okolicy, kąpiel, masaż gorącymi kamieniami, wino i relaks w pokoju. Rano smaczne śniadanie, spacer szlakiem wśród drzew, relaks z książką, wymeldowanie, wycieczka do miasta, spacer po parku zdrojowym (tym razem za dnia), pijalnia czekolady, kiermasz rękodzieła. Kupiliśmy nawet kartkę pocztową w palmiarni 🤭

Bieszczady 2023

Obraz
W tym roku postanowiliśmy pierwszy raz w końcu odwiedzić Bieszczady! Dojechaliśmy w sobotę dość późno, ale udało nam się spokojnie rozgościć, zrobić szybkie zakupy i jeszcze zjeść późną kolację (w restauracji czynnej chyba do 23:00 - jak dobrze, że to środek sezonu...). Zamieszkaliśmy w Zwierzyniu, w Chacie nad Sanem. Dziewczyny na miejscu zapoznały się z córką właścicieli i spędzały z nią czas na zabawach w ogrodzie i odwiedzaniu królików i koni, kilka domów od nas. Potem przyjechały jeszcze inne dziewczynki w podobnym wieku, więc było dużo wspólnych zabaw. Jednego wieczora gdy zaczęło mocno padać, dziewczyny siedziały sobie po prostu we cztery w domku na placu zabaw, zajadały kanapki i gawędziły o tym, jak to nie chcą słuchać rodziców, ale muszą... Najgorzej 😅 Odwiedziliśmy cypel w Polańczyku i spędziliśmy tam chwilę na plaży, choć dziewczyny trochę marudziły na znikomą ilość piasku. Jedliśmy pysznego pstrąga (wędzonego i smażonego) w miejscu, które przez ostatnie 3 lata zdobywało 1...