Posty

Wyświetlanie postów z 2022

Czechy i Słowacja - część 2

Obraz
Część druga, czyli Słowacja W tej części podróży zamieszkaliśmy na początku w miejscowości Lúčki i trochę zwolniliśmy. Zaczęliśmy pobyt dniem leniuszka, w którym oglądaliśmy (z bardzo bliska) wodospad, jedliśmy pizzę, a dziewczyny znalazły w restauracji kącik dla dzieci, którego szukały dotąd bezskutecznie od początku wakacji. Wybraliśmy się na wyprawę niebieskim szlakiem po Prosieckiej dolinie. Wyruszyliśmy z miejscowości Prosiek, po czym dwie godziny wchodziliśmy, ponad półtorej schodziliśmy, a po drodze były korzenie, głazy, mostki nad strumieniem, a nawet przejście przy skalnej ścianie z pomocą liny. Nie doszliśmy do jakiegoś szczególnego punktu, ani nie widzieliśmy spektakularnych widoków, ale wszyscy poczuliśmy tę trasę w nogach :) Niektórzy kąpali się nawet w basenie termalnym w Termální Pramen Medokyš. Zrobiliśmy też sobie wycieczkę na Chopok, gdzie wjeżdża się dwiema kolejkami, kanapową i gondolą. Na samej górze zjedliśmy pyszny obiad z wido...

Czechy i Słowacja 2022 - część 1

Obraz
Część 1., czyli Czechy W tym roku zaplanowaliśmy wakacje w Czechach i na Słowacji (bo chłodniej niż na południu Europy, a taniej niż w Skandynawii). Bez konkretnego planu i spinania się, żeby koniecznie wykorzystać każdy wolny dzień.  Daliśmy sobie poniedziałek na spokojne spakowanie rzeczy i dokupienie kilku drobiazgów. I to był świetny pomysł, bo podzieliliśmy zadania, tak że team K+O piekł babeczki i sprzątał mieszkanie, a team M+E robił zakupy i zalatwiał to, co trzeba było ogarnąć przed dłuższym wyjazdem.  Poprzedni dzień natomiast spędziliśmy też na ważnych rzeczach, tzn jedni na nauce i planowaniu wyprawy, a inni na odwiedzeniu rodziny na działce. Wszyscy zadowoleni 😉 Pojechaliśmy najpierw do Hradec Kralove . Pierwszego pełnego dnia wybraliśmy się na spacer wzdłuż Łaby i po mieście. Odwiedziliśmy m. in. dwa rynki z okresu międzywojennego, Masarykowo namesti i Batkowo namesti, i kupiliśmy lody po czesku (płacąc banknotem 2000 Kc prosto z bankomatu). Weszliśmy też na wie...