Po jakże ciężkim dniu, pełnym tłumów w tramwajach, zimnych wiatrów, kolejek w przychodni medycyny pracy i innych złach tego świata o 22:00 zdecydowanie czas na mini-drzemkę ;)
Latem, po tygodniu spędzonym w Alpach, wyruszyliśmy na 3 tygodnie intensywnego podróżowania po zachodniej Europie. Zastanawiałam się, jak to zrobić, żeby tyle dni podróży i choćby promil wszystkich zdjęć zmieścić w jednym wpisie. W końcu zdecydowałam się na formę dziennika, z opisem głównych atrakcji każdego dnia. Wszystkiego i tak nie sposób byłoby opisać, a tworzyłam ten wpis 5 miesięcy - chyba już czas go kończyć :) Tak więc, ready or not - zaczynamy!
Komentarze
Prześlij komentarz